Kalego testament - 969

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Kalego testament - 969

 

Kalego testament - 969

 

 Jak igła magnetyczna dąży ku północy

 Jak roślinie bez słońca dane jest umierać

 Tak człowiek bez prawdy

 Nie godzien jest mocy

 Przewodzenia światu

 Pośród mroków nocy

 

 Bo mrok w krąg zapada

 Siejąc strach i grozę

 Nie jakąś tam obawą przed zwykłym żelastwem

 Ale religią nową

 Jaka się tu płoży

 Wbijając w serca uczciwych set tysiące noży

 

 A z noży tych bezmiaru wyrastać zaczyna

 Pokraczna i potworna zagłady przyczyna

 Co bożka buduje

 Na swoich ołtarzach

 Z czegoś tak obrzydliwego

 Jak

 Moralność Kalego

 

 Nie da się żyć

 Oddychać

 Na tym świecie panie

 Gdzie państwa nominalnie

 Cywilizowane

 Głoszą jakoby właśnie zakłamanie

 Obowiązkiem było

 Jak i wyznawaniem

 

 Patriotyzmu

 

 Nie dziwne mi przeto

 Że płaczą ikony

 Nawet fałszowane

 Skoro intencją fałszu było odkłamanie

 Tego co z nami się być może stanie

 Skoro pójdziemy tą drogą

 

 W Kalego testament

 

 Do zatraty amen

 

 *