Kanalie - 52

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Kanalie - 52

 

Kanalie -52

 

 Jak ulepić pomnik z łajna nieczystości

 Jak wyrazić słowami kompendium podłości

 Jak wdeptywać w błoto co samemu błotem

 A na samym końcu nie pamiętać o tym

 

 Jak się złu przeciwstawić

 Nie brudząc umysłu

 Myśleć

 Ale nie myśląc

 Zachowywać czystość

 

 Jak uchronić serce by nagle nie pękło

 Gdy z wysokiej trybuny płynie samo piękno

 - a tuż

              - zaraz

                             - po chwili

 Ta sama człeczyna

 Spisek przeciwko słowom swym

 Wiązać zaczyna

 

 Jak gorzko serdecznej łzy tu nie uronić

 Gdy ktoś tarczą z ryngrafem

 Życie chce obronić

 Które z błagalnym gestem człowieka niemowy

 Chce opuścić ciało

 Z godnością

 Jak człowiek

 

 Jak oczu nie oślepić kiedy muszą patrzeć

 Na portret sprzedawczyka

 Co sprzedawał mapy

 Z celami znaczonymi dla uderzeń zbrojnych

 By kraj mój obezwładnić

 Gdy dojdzie do wojny

 

 Jak duszy nie zatracić w tej podłej powodzi

 Walczyć z mętnym żywiołem nie wychodząc z łodzi

 Może więc czas już nadszedł

 By w pas się zanurzyć

 I trzymającą łajno tamę bez wahania zburzyć

 

 Niech spłyną ze świata wszelkie nieczystości

 Niechaj się rozpływają

 W odmęcie nicości

 By Słońce mogło spoglądać na Ziemię

 Nie raniąc drzazgą oka

 Co w podłości drzemie

 

 A my jako dzieci

 Nowo narodzone

 Otwórzmy w księdze historii jej kolejną stronę

 Nie dając na niej miejsca

 Dla żadnej podłości

 A już bardzo szczególnie

 Kanaliowatości

 

 *