Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Klątwa - 713

 

Klątwa - 713

 

 Bądź pozdrowiona

 Klątwo

 Kuzynko sprawiedliwości

 Wymierzanej tak często

 W przypływie przykrości

 

 Dająca jednak ulgę

 Ucieczkę przed siłą

 Co władzą nagle zdobytą

 Niemalże zadławiła

 

 Słabszego od siebie

 

 Nie jesteś ty władna by losu dokonać

 Samym tylko życzeniem kogoś skrzywdzonego

 Bo musi być w osądzie

 Wszem sprawiedliwego

 Ocena czy po prawdzie

 Leży strona tego

 

 I dopiero wtedy gdy racje się zbiegną

 Siły nabierając przeznaczenia swego

 Zagarną zawieruchą

 Gnębiciela twego

 Dając mu posmakować

 Gorycz gnębionego

 

 Może wtedy ukróci swe podłe zapędy

 Przynajmniej do gnębienia innych

 Na swej podłej drodze

 Kiedy życzenie takie choć istotnie wredne

 Zapuści odnogę

 Korzeniem cierpienia

 Na innych przestrogę

 

 Ale szanujcie klątwę

 Jak oręż ostatni

 Co jeno leżącemu godności nie bierze

 Gdy stopę gnębiciela mając już na gardle

 W ostatniej obronie

 Uderza tak nagle

 

 Bo tylko wtedy klątwa jest coś warta

 

 *