Kolenda - 562

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Kolenda - 562

 

Kolęda – 562

 

Nie pukajcie do drzwi co nie są uchylone

 Nie pchajcie nogi w szczelinę

 Poszerzając stronę

 Pomyłki gospodarza co je wam uchylił

 Konstatując poniewczasie jakże się pomylił

 

 Nie uzurpujcie prawa do przedstawicielstwa

 Tego co ponad chmurami

 Na niebiosach mieszka

 I wręcz nie życzy sobie takich zwolenników

 Jakich łapiecie dla niego

 Siatką niewodziku

 

 Jeśli same nie przyjdą owieczki do pana

 Trud wasz będzie daremną

 Niepotrzebną raną

 Zadaną nawet nie siłą

 Jako i przemocą

 Ale zadrą w myśleniu co przychodzi nocą

 

 Nie zabierajcie więc snu tym

 Co nie życzą sobie

 Pośrednictwa żadnego

 W tej hodowli owiec

 Jaką chcecie zakładać

 Niby chwaląc pana

 Lecz zysk mając na względzie

 I kabzę napchaną

 

 Wznoście wielkie świątynie z myśli zbudowane

 Co szlachetnością idei będą jak ten magnes

 Co to wszystkie igiełki w okrąg rozsypane

 Przyciągnie wnet do siebie

 Na pana wezwanie

 

 A ja wtedy powiem

 Jako uprawniony

 Przez pył gwiezdny wielokroć wierszem nagrodzony

 Że milsza jest Bogu owieczka zbłąkana

 Co sama podąża

 Na wezwanie pana

 Niż stado przymusem pędzone w zagrody

 Co nic wspólnego nie mają

 Z rajskimi ogrody

 

 Jakie są !

 I czekają z otwartymi bramy

 Jednakże na owieczki

 A nie na barany

 

 *