Kontrast - 840

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Kontrast - 840

 

Kontrast - 840

 

 Po co im potrzebni żebracy

 Obdartusy grzebiący w śmietnikach

 Rezydenci noclegowni

 I ci

 Co o wiele wyżej

 Stoją z mianem nieudacznika

 

 Po co im takie widoki

 Kiedy mają już wszystko

 Szampany, kawiory, koniaki

 I służbę w pokorze posłuszną

 

 Apartamentów strzeżonych

 Przez hordy ochroniarzy

 Pod dostatkiem też mają

 Nic im więc nie brakuje aby czuć się jak w raju

 

 A jednak mało im tego

 W świadomości zboczonej

 Dopóki kontrast różnicy nie zawita do domu

 I skądś tam gdzieś z daleka nie dobiega wiadomość

 Że jednak są bezdomni

 Głodni

 I pokrzywdzeni

 

 Dopiero wtedy na stole te luksusy smakują

 Apetytu dodając i świadomość budując

 Że są

 Że na szczycie

 Że ponad prawie wszystkimi

 Których w tej piramidzie można wdeptać do ziemi

 

 Nie wiedzą głupcy jednego

 Że ponad nimi wysoko

 Jest to największe

 Jedyne

 Obserwatora oko

 

 I ono widząc to wszystko

 To pragnienie kontrastu

 Spełni ich wredne marzenie

 Klepsydrę odwracając

 Tych co dotąd na szczycie do podstawy strącając

 

 By się mogli napatrzeć na tą biedę i nędzę

 Tak blisko i dogłębnie

 Że im wspomnienie luksusu

 Wprost pocieknie po gębie

 

 W kontraście

 

 *