Korupcja religijna - 167

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Korupcja religijna - 167

 

Korupcja religijna - 167

 

 Rozkrakały się czarne kruki i gawrony

 Jęk okropny roznosząc w wszystkie świata strony

 Że mordują

 Zabijają

 Żyć owieczkom w zagrodzie spokojnie nie dając

 

 Ale ja się pytam

 Być może bezczelnie

 Czemuż to owce nowe łowicie niezmiennie

 Nie w bogatych zasobnych

 Dobrobytu krainach

 Ale tam gdzie głoduje ta ludzka zwierzyna

 

 Dając jednym sałatę

 Kruchą

 Jako wstęp do raju

 Kiedy te inne z głodu niemal umierają

 Szczujecie tedy tych jednych takoż na tych drugich

 Dziwiąc się potem zbrodni

 Co zabija ludzi

 

 Nie pchajcie się tam przeto sypiąc łapówkami

 By zagrody napełnić nowymi owcami

 Co nie z wyboru zostały wiernymi

 A baranami w sieci

 Chytrze złowionymi

 

 Bo to przecież nie Boga rozkaz i przesłanie

 Brnąć wam każe w krainy głodem doświadczane

 By tam wbijać gdzie się da zadziory bolesne

 Pomiędzy ludzką nędzę

 Szerzącą się wszędzie

 

 Idźcie w kraje

 Dostatnie

 Zasobne bogactwem

 Gdzie może was polubią za działanie zacne

 Dla myśli w girlandy zdobnej

 I w uczciwym celu

 A nie tylko by było was najwięcej z wielu

 

 Bo co dotąd robicie w tym świecie ubogim

 Gęby sobie w dodatku wycierając Bogiem

 Doprowadza tych biednych ludzi bez pieniędzy

 W krainę rozpaczy jeszcze większej nędzy

 

 Nędzy gorszej o wiele niż niedożywienie

 Brak posłania suchego i wody do picia

 Ale czymś co obciąża kamieniem sumienie

 Prowokując tych głodnych do sytych zabicia

 

 Weźcie wiec swoje dary pozornie łaskawe

 Co nie zgodę budują

 Ale samą zawiść

 I nie siejcie przesłania nowej dla nich wiary

 Jeśli się wam nie uda ich wszystkich nakarmić

 

*

 

Tym wszystkim spasionym zakonnikom KK,

którzy pchają się do działalności misyjnej

 W biednych krajach.