Królo-landy - 651

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Królo-landy - 651

 

Królo-landy – 651

 

Obrodziło w naszym kraju dyktatur królami

 Każdy chce państwo zakładać

 Z własnymi rządami

 Sołtys

 Wójt

 Burmistrz

 Chcą swymi drogami

 Chodzić niezależnie od władzy

 Z parlamentu danej

 

 Za gębę trzymać mieszkańców landu im danego

 Z wyboru samych głupców

 W pacht im zleconego

 

 Dynastię zakładają z pociotków wszelakich

 Obsadzając miejsca w urzędzie

 A dla niepoznaki

 Dopuszczą też obcego

 Ale za gwarancję

 Że dołączy do kliki wspierającej władcę

 

 A ten garścią do wora publicznych pieniędzy

 Sięga

 Gdy wydawaniem poprzednich się zmęczy

 Nagradza też szczodrze

 Swoich popleczników

 Byle mu odpalili procent od wyników

 Zysku osiągniętego

 Przez plecy szerokie jakie władza im dała

 Łajdackim wyskokiem

 

 Mieszkańcy takich landów widzący to wszystko

 Są jako te barany wygnane na rżysko

 Gdzie się pożywić mogą resztkami po żniwach

 I co tam im władza z łaski zostawiła

 

 A powód tego łajdactwa korzeń ma wysoko

 Demokracji pokracznej co jak kijem w oko

 Wyborcom najpierw dała

 Prawo się tumanić ale za krótkie ręce

 By łajdaków zmienić

 

 Będą więc czekali na wyborów porę

 Gdzie jak zwykle zostaną ogłupieni znowu

 Marchewką i kiełbasą sezonu wyborów

 By tych samych królików dopuścić do dworu

 

 Kręci się ta historia już od sporych dziejów

 Na zasadzie też znanej

 

Dokoła Macieju

 

 *