Kruchość - 609

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Kruchość - 609

 

Kruchość – 609

 

 Zakwitły drzewa wiśniowe w kraju Fukuszimy

 Otwierając drzwi wiośnie

 Przepędzając zimę

 Okrywając kobiercem kwiecia subtelnego

 Dając nadzieję życia

 I plonu przyszłego

 

 Radując oczy wszelkie przepychem koloru

 Zapachem przewyższając

 Sztuczne osiągnięcia

 Pyłkiem złocistym dodając splendoru

 Za góry odsuwając

 Wspomnienie nieszczęścia

 

 Ale w tym przepychu, w tej nawale piękna

 Jest też ostrzeżenie

 Dla całej ludzkości

 By uświadomili sobie ten ogrom kruchości

 Jaki w każdym szczęściu

 Też może zagościć

 

 Wystarczy

 Że tuman mroźny

 Dmuchnie przymrozkami

 By z kwiecia pięknego czerń się wychyliła

 Żałobnym kirem zasłoniła oczy

 Płacz jeno zostawiając

 W powodzi rozpaczy

 

 Dostrzegajmy przeto

 Tę kruchość istnienia

 Jaka nad nami wisi w postępie zawarta

 Aby przymrozki znienacka

 Nie mroziły wiśni

 A ludzi nie zapędzały

 Do otchłani czarta

 

 Gdzie śmierć jeno króluje promieniem wzbudzona

 Zabierając im ciało

 Rozkazując konać

 Długo i boleśnie za karę przepychu

 Nowoczesności

 Osiągnięć

 Luksusu i blichtru

 

 *