Krzywdy - 73

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Krzywdy - 73

 

Krzywdy - 73

 

 Czarnobyl – Orlean – jeszcze Fukushima

 Większej dla ocalałych krzywdy chyba nie ma

 Niż ta co ich spotkała

 Tak okrzyknął świat cały

 Współczuciem tak przesiąknięty

 Że wprost obolały

 

 A ja im mówię wprost

 A nawet dosadnie

 Jakże się w tym mylicie

 Ceniąc niedokładnie

 Krzywd różnych doświadczenie

 Jakie ludzi spotyka często zasłużenie

 

 Ci wszyscy tameż osiadli

 Albo z własnej woli

 Lubo za przyzwoleniem

 Wznoszenia budowli

 Nieszczęścia doświadczyli

 

 Takoż i były ich zgody

 Awansem dawane

 Na to co stać się może

 Lub też jest spodziewane

 

 Gdy zaś ktoś w pożarze domu

 Wyzuty z wszystkiego

 Znajduje się w koszuli

 I boso na śniegu

 

 Niezauważonym bywa

 W swoim doświadczeniu

 Zaś jego tragedia

 Zanika gdzieś w cieniu

 Tych wielkich

 Okrzyczanych

 Trąbami głośnymi

 A ludziom do świadomości

 Wbijanych gwoździami

 

 A przecież jak świat stara

 Maksyma dowodzi

 Że krzywda w samotności

 Stokroć bardziej boli

 

 Przeto nie odejmując

 Tym wielkim niczego

 Miejmy też na uwadze

 Samotnie

 Skrzywdzonego

 

 *