Księżyc - 165

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Księżyc - 165

 

Księżyc -165

 

 Synem Ziemi jesteś

 Światłem odbitym świecisz

 W horrorach występujesz i straszysz małe dzieci

 Kiedy do okien nocą

 Po cichu się zakradasz

 I złotą serenadą bajki im opowiadasz

 

 Ale choć tylko światłem co jest odbite świecisz

 Jesteś posłańcem Słońca

 Od tysiąc tysiącleci

 I jako taki

 Tej mocy

 Jesteś też nosicielem

 Co nad światem panuje

 Kierując każdym w nim celem

 

 Światłością Wiekuistą celnie kiedyś nazwaną

 By dłoń pomocną dać duszom

 Nocą

 Za dnia

 I nad ranem

 

 By im pomagać kroczyć po drodze do gwiazd wiodącej

 Jaką ściele dla wszystkich nasze gorące Słońce

 Dla wszystkich co rozumieją lub tylko pojąć potrafią

 Że tajemnicza moc światła jest oceanem nie rafą

 

 Bo końca przecież nie ma nie tylko na naszym świecie

 Ale nawet w tym wielkim

 Przeogromnym Wszechświecie

 

 I dopóki gdzieś będzie bodaj promyk najmniejszy

 Księżyc go nam przekaże

 Sygnałem najpiękniejszym

 Że Światłość Wiekuista nami się opiekuje

 I wszystkie losy ludzkie

 W świetlistą drogę kieruje

 

 A to czy dary światła

 Docenić potrafimy

 Przepustką naszą będzie

 Do tej nieziemskiej krainy

 Co gdzieś na krańcach Kosmosu

 Na nasze przybycie gotowa

 Czeka by nam powiedzieć

 Witajcie w świetlistych progach

 

 Wspomnimy wtedy z estymą udział w tym dziele Księżyca

 Co nieraz złotym sierpem nocami nas zachwycał

 I światło przekazując nawet jeśli odbite

 To zawsze przecież będące

 Życia naszego świtem

 

 *