Łąki zielone - 727

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Łąki zielone - 727

 

Łąki zielone - 727

    

  A przecież mam w pamięci te łąki zielone

 W spojrzeniu twoim po horyzont niemal rozciagnione

 I ten punkcik w oddali co chwytał za serce

 Mówiąc mi podświadomie

 W niepewnej rozterce

 

 Czy to ona

 Czy ona

 Czy oko nie myli

 Czy daleko czy blisko do spełnienia chwili

 Kiedy znów się spotkają

 W tęsknej odległości

 Łąki twoje zielone i słowo zagości

 

 Tym banalnym

 Cześć

 Witaj

 Skinieniem kochanym

 Że to jednak nie miraż przybył na spotkanie

 Nie Venus z marmuru

 Nie dama z romansów

 I nie żaden z tak wielu tych licznych awansów

 Jakich mogłbym doświadczać

 Gdybym zboczył z drogi

 A ciebie nie spotkał

 W owy dzień kwietniowy

 

 

 Dlatego co wygrane

 A com przegrał głupio

 W swym życiu co toczyło się po tamtych chwilach

 Nie podkreślam w pamięci

 I nic nie naginam

 By nie utracić tego co dzisiaj wspominam

 

 Przeto gdy wiersz ten dotrze na łąki zielone

 I jeśli ci przypomni chwile rozmarzone

 Wiedz

 Że one ciągle

 Wiele dla mnie znaczą

 Jako wsparcie na drodze

 W tym padole płaczu

 

 A jeśli i ty czasem wspomnisz owe chwile

 I jeśli zobaczysz

 Na łące motyle

 To wiedz

 Że to myśli moje

Właśnie tam zostały

 By nigdy nam nie zaginął tamten czas wspaniały

 

 *

 

 Małżonce

 W 53 rocznicę poznania się