Łaknieie - 351

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Łaknieie - 351

 

Łaknienie - 351

 

 Czym uwolnić anioła jaki tkwi w mojej głowie

 Jak opisać piękno wierszowanym słowem

 Jak nasycić głód oczu łaknących urody

 A duszy dać świadomość

 Sprawiedliwej wody

 

 Gdzie znaleźć kraj bez skazy

 Szlachetnością sławny

 Prawdą tak nasycony od krańca do krańca

 Który by przyjął życzliwie

 Bez żadnych warunków

 Mnie

 Z własnego wyboru od wielu wygnańca

 

 Czy mam już w samotności pozostać na zawsze

 W klatce złotem plecionej

 Wyobrażeń własnych

 O idealnym kraju gdzieś na świata mapie

 Prawie w zasięgu wzroku

 Lecz niedostrzeżonym

 

 Czy mógłbyś sprawić Boże bym widział inaczej

 Skoro naprawić świata przecież nie dam rady

 I opisywać słowem

 Tylko dobrym słowem

 To co dobrego dojrzę na planecie ojczyzn

 

 Wiem przecież

 Że jest piękna

 Widziana od Ciebie

 Że skąpana w przestrzeni cieszyć może oko

 I na pewno też piękno tkwi w niej gdzieś głęboko

 Którego ja niewidomy nie umiem docenić

 

 Spłyń na mnie radością

 Daj rodzić urodę

 I pozwól cieszyć umysł nawet drobiazgami

 Strofy zaś podsuń barwne

 Jak uśmiech dziecięcy

 By rozwinęły kwiatów się pięknym dywanem

 

 Lecz jeśli rola moja inne ma spełnienia

 Do wykonania pracy z Twego polecenia

 To jak już kiedyś w wierszu zapewniałem

 Oddany jej zostanę

 Tak duszą jak ciałem

 

*