Lepiej - 680

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Lepiej - 680

 

Lepiej - 680

 

 A ja wam mówię jako i powiadam

 Że lepiej być okradanym niżeli okradać

 Już sam fakt ten banalny

 Może świadczyć o tym

 Jeśli jest z czego okradać

 To nie tkwimy w błocie

 

 A burżuj opasły w stadzie prominenckim

 Musi wdowę grabić z ostatnich pieniędzy

 Lokując się ze swym bogactwem

 W samym środku nędzy

 

 Moralnej

 Rzecz oczywista...

 

 A sejf otwierając i szmal oglądając

 Widzi krzywdy tyle wszelkiej

 Cieknącej chciwością

 Że przyjemność traci wszelką

 Być osobistością

 

 Marzy przeto w głębi duszy co go głazem gniecie

 By się znowu stać zwyczajnym

 Człowiekiem...

 

Człowiekiem !

 

 Ale droga do powrotu niełatwa zostaje

 Bo narkoman jest zależny od brzęku monety

 I choć nie chce grabić musi

 Niestety

 Niestety

 

 To niestety tyczy tego co mu jest pisane

 Że wór złota go pociągnie w głębiny szemrane

 Gdzie ci więksi od złodziejstwa diabelscy macherzy

 Przepuszczą go przez maszynkę

 Złodziejskiej grabieży

 

 Nie żałujcie więc biedacy

 Że was gdzieś okradli

 Nie musicie drzeć ze strachu

 Że was porwą diabli

 Do krainy dla złodziei specjalnie stworzonej

 Co rabunkiem zasłużyli na piekielną zonę

 

 My niesiemy jasne lica

 Czoło podniesione

 Ręce czyste

 Bo sumienie nie ciąży nam wołem

 

*