Lichwa II - 779

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Lichwa II - 779

 

Lichwa II – 779

 

 Cóż z tego

 Że bardzo daleko

 Cóż z tego

 Że ludzie nieznani

 Gdy cios przez łajdaka zadany

 Tą wiedzą boleśnie mnie rani

 

 Najbardziej zaś boli świadomość

 Że władza

 Że państwo

 Pieczęcią

 Popiera wręcz jawne przekręty

 Urzędu tytułem firmując

Prostackie

 Choć sprytne przestępstwo

 

 Nie dając nadziei na szaniec

 Na lichy

 Z papieru – ustawy

 Co jednak da skrawek nadziei

 Że coś tam

 Że jednak możliwe

 Że może się da to naprawić

 

 Bo jeśli jesteśmy bezbronni

 Przed lichwy szczerbatym obliczem

 Jak spać nam bezpiecznie w swym domu

 Gdy przyjdzie bandyta z swym biczem

 

 I tamtym przykładem zachęcon

 Że może

 Że będzie bezkarny

 Nóż rdzawy nam wbije pod żebra

 Z szyderczym uśmiechem

 Że prawy

 Że stoi na gruncie stworzonym

 Przez mętne ustawy dla niego

 A posły ?

 Niech będą posłami

 

 Bo stać go by kupić każdego !

 

 *