M... dla dwojga - 611

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » M... dla dwojga - 611

 

M... dla dwojga - 611

 

A jednak jest najpiękniejsza

 Niezależnie od miejsca

 Niezależnie od czasu

 I wysokich lub niskich

 Egzystencji obcasów

 

 Rozkwitać może wszędzie

 Nawet na suchej pustyni

 Kędy by się zdawało

 Że nie ma się prawa rozwinąć

 Płatków rozchylić rozkoszy

 Wśród piaszczystych bezmiarów

 Kamieni rozpalonych

 Blaskiem słonecznego żaru

 

 Jest jednak kwiatem umysłu

 Nie bojącym się skwaru

 Zimna lodowatego

 A nawet ziemskich zegarów

 

 Trwa bowiem w ponad czasie

 Gdzie tylko dwoje ludzi

 Potrafi splataniem dłoni

 Drgnienie serca obudzić

 By pokonać przeszkody zda się niepokonane

 Dążąc do zespolenia

 W trwaniu wieczystym i trwaniu

 

 Zazdrośćcie zatem wy z boku

 Że pojąć nie umiecie

 Tego co najpiękniejsze z pięknego jest na świecie

 I nie próbujcie przeszkadzać

 Budując grodzie i płoty

 Mające im przeszkodzić

 We wspólnym pod niebo locie

 

 Radujcie się raczej z nimi

 Kiedy wysoko wzalatają

 Dwoje

 I niezależnie kogo

 Sobą tam przedstawiają

 Bo miłość ich uświęciła

 Niezależnie od stanu

 Dając patent od Boga

 Sakrament serc wszem zawiązanych

 

 Niech się nie waży rozbijać amfory olejków różanych

 Zawistnik co czegoś nie zaznał

 Bo zawsze był sobie panem

 Nie wiążąc się przyrzeczeniem

 Obietnicą stałości

 Co teraz tak go zachęca do innych niszczenia miłości

 

 *