Mgiełka - 817

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Mgiełka - 817

 

Mgiełka – 817

 

 

 Westchnienie wplecione w tkaninę muślinu

 Barwami kolibra jak płatkiem różanym

 Dotyka zapachem tak dobrze mi znanym

 Coś

 Co w mej pamięci jest niezapomnianym

 

 Nieuchwytnym jak motyl

 Dla dłoni niezręcznej

 Niedosiężnym jak gwiazdy w nocy firmamencie

 Tęsknotą tylko ujęte w kajdany

 Myśli

 Co pamiętaniem czyni niepojęte

 Pragnienia żądanie

 

 Odbijane echem tysięcznym od wspomnień

 Co jakoby były

 Lub też być musiały

 Skoro w mej pamięci wryły się głęboko

 A teraz myśleniem cięższe są od skały

 

 Jak dotrzeć do tego co jak tęczy barwy

 Zataczają łuki na słońca promieniach

 Iskrząc się barw tysiącem

 Na tęczowce oka

 Drżącym dywanem okryte jak marzeń opoka

 

 I to jest

 Albo było

 Kiedyś być musiało

 Skoro jako ta strzała wyjęta z kołczanu

 Strzeliło w tkankę serca

 Na wieczne zostanie

 Drążąc skały jak krople

 Pomału, pomału

 

 Ale jednego nie wiem

 Na swoje dramaty

 I nieustanną tęsknotę

 Że nigdy nie dało

 Oblec się w kształt fizyczny

 I ciałem zachwycić

 Abym mógł wreszcie odetchnąć

 Mówiąc

 To się stało

 

 Zostanę zatem ze swoją tęsknotą

 Do tego absolutu

 Na chmurach pisanym

 Sięgając czasem tylko w zakamarki myśli

 Lub naginając przestrzeń

 Prośbą

 Że może się przyśni

 

 *

 

Marcie Klubowicz za rolę w spektaklu telewizyjnym pt. „Mgiełka”