Miałkość - 355

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Miałkość - 355

 

Miałkość - 355

 

 A mogło się wydawać

 Że zagrzmi przynajmniej grom

 Gdy zasłużony generał

 Przestrzelił sobie skroń

 

 A tu nic

 Cisza i banał

 Dżinsy koszula i garaż

 A na betonie brudnym krwi niezbyt wielka plama

 

 Nie róbcie nam takich numerów

 Wy

 Z pierwszych stron gazet

 Aby uciekać chyłkiem

 W łazience lub garażu

 

 Zostawiajcie choć kartkę nie jako się tłumaczenie

 Ale przynajmniej woli

 Swojej postanowienie

 

 By zgrai dzikich pismaków nie dawać pożywienia

 Co trumnę mają za pokarm

 Dla swojego istnienia

 

 Odchodźcie jeśli nie z hukiem

 To przynajmniej z godnością

 Przykładów jakich historia sypnęła szczodrą garścią

 Elegancko przy biurku

 Poważnie

 Z piórem w ręku

 Dając świadectwo decyzji po jaką musicie sięgnąć

 

 Nie plamcie kart historii

 Banałem co przecież z was kpi

 I chociaż z myślą o bliskich

 Zamknijcie za sobą drzwi

 

Z godnością

 

*