Mikro-dramat - 397

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Mikro-dramat - 397

 

Mikro-dramat – 397

 

 Przepędziły mnie chrabąszcze z ogrodu motyli

 Pozbawiając w odpoczynku najpiękniejszych chwili

 Kiedym w wygodnym fotelu

 Na szklanym ekranie

 Nad kortem tenisowym podziwiał pląsanie

 

 Cudów co z pianki morskiej

 Nad modrą powierzchnią

 Lewitowały

 Kolorem błyskając jak tęczą

 Łącząc wysiłek tytaniczny z swym kobiecym wdziękiem

 Co atrybutem motyli zawsze jest niezmiennym

 

 Aż tu raptem sypnęło

 Chrabąszczem jak grochem

 Przepędzając motyle

 Daleko za płoty

 Tak

 Że i we mnie zabrakło ochoty

 Do trwania w tym ogrodzie bez urody cnoty

 

 Będę teraz zaglądał tam do nich z daleka

 Czy jest nadzieja na powrót

 Motylich piękności

 I jeśli dostrzegę choć kilka z nich w locie

 To nów stanę się fanem

 W tym urody sporcie

 

*