Miłość - 224

wiersze wybrane + HISTORIA  » NAJMILSZE  » Miłość - 224

 Miłość - 224

 

Macie jej w nadmiarze

 Jak ocean wody

 Antarktyda wichury

 A lodowiec lodu

 Jest źródłem niewyczerpanym jak postęp i wiedza

 A głębia jej niezbadana

 Jak kosmosu bezmiar

 

Bóg jeszcze dobrotliwy dał jej cudne ręce

 Że kiedy daje dużo to ma jeszcze więcej

 Atłasem jej ścieżynki w myślach wyściełane

 Zaproszeniem pachnącym

 Jak różany wianek

 

Po cóż więc jej kajdany bezmyślne zakładać

 I rozkwitać radośnie

 młodości nie dawać

 Po cóż sznurem zazdrości lot jej oplątywać

 Kiedy to właśnie ona milczenie przerywa

 Gdy skrzyżowanie drogi w niewiadomą wiedzie

 Ona jako drogowskaz ocali nas w biedzie

 Jeśli tylko zechcemy odczytać tablice

 Przygotowane dla nas

 Na nieba błękicie

 

Wznośmy więc wzrok do góry

 Wyrwijmy go z ziemi

 Głowę podnosząc śmiało dłońmi splecionymi

 Wspierając też innych

 Co miłości głodni

 I po ścieżkach różanych chodzić wciąż są godni

 

Posadźmy jej odnóżki licznie wypuszczane

 Na krańce świata tego wszędzie rozsyłane

 I dbajmy by zakwitły

 Wydały nasiona

 A powierzchnia ziemi będzie odmieniona

 

My zaś w tej to zasłudze udział mając wielki

 Będziemy sączyć miłość

 Z perłowej butelki

 Do pucharów jak szczęście po brzeg napełnianych

 Dołączając w szeregi

 Wiecznie zakochanych

 Co planetę naszą zwiewnym korowodem

 Oplecie swoim uczuciem

 Co ciągle jest młodym

 

*