nicość - 27

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » nicość - 27

 

nicość - 27

 

 Pusta pustaci

 Pustością nadęta

 Atrapą własną na dzień i od święta

 Jesteś

 Niczego nie tworzysz

 Niczego nie dajesz

 Samym swoim istnieniem żywisz się też sama

 Jednak

 Chociaż rozumni

 Widzą cię jak pianę

 Na fal rozhukanych brudnym oceanie

 Potężny nurt wewnątrz siłą opętańczą

 Wzmacnia twoje istnienie

 Mocą z piekła wziętą

 Złowrogim metalem w krążki szmalu

 Wklętą

 

 Głupawy uśmieszek głupiutkiej aktoreczki

 Soki żywotne wysysa z narodu

 Masło lub margarynę

 Zdziera z kromki chleba

 Rarytas dla kotów

 Chwaląc w ogrom nieba

 

 Ogłupiłaś wszystkich

 Wszystko już posiadłaś

 Od super inteligenta

 Po prostego chama

 Imię zaś jest twoje... złowrogie...

 

 REKLAMA

 

 A pociechą dla mnie jak i mnie podobnym

 Tylko to zostaje

 Że nasza odporność nad ciebie wystaje

 Jak kamień solidny na błotnistym bagnie

 Na którym dość miejsca

 Dla oparcia stopy

 By powszechnej głupocie nie dać się...

 

 Zatopić

 

 *