Nie dajcie - 766

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Nie dajcie - 766

 

Nie dajcie - 766

 

 I niechby się wreszcie pozabijali

 Ci

 Obwieszeni żelastwem po zęby

 Sztandarami nad głową machając wolności

 A cel w zanadrzu mając dążąc ku podłości

 By siąść na karku innych

 Dorwać się do władzy

 Szafy z konfiturami

 Wielkich apanaży

 

 Użycia świata tego wbrew temu co głoszą

 Jakoby gdzieś w zaświatach

 Nagrodę dostaną

 Wypchnięci na front walki hasłami wielkimi

 A w końcu oszukańczo trafiając do ziemi

 

 I nie czeka gdzieś na nich

 Gloria i uznanie

 Bo Boga najbardziej gniewa zakłamanie

 I się posługiwanie

 Nim

 Jako maczugą

 Przeto pozostaną w przedsionku

 Długo

 Bardzo długo

 

 Dajcie więc pole zbójom niech sami powalczą

 Niech tarczy nie robią

 Z dzieci, kobiet, starców

 Niech się powybijają jak bękarty tego

 Co gdzieś w otchłani czeka

 Udziału swojego

 

 Nie dajcie im więc chleba

 Schronienia pod dachem

 Nie wspomagajcie niczym co im może pomóc

 Brońcie zawsze przed nimi bram swojego domu

 Nie wierząc ani jednemu

 Kłamliwemu słowu

 

 Jakoby wasze dobro mieli na uwadze

 Bo fałszem jeno walczą

 Jako i żelazem

 Dla swoich tylko korzyści po władzę sięgają

 A was

 Jako i Boga

 Zwykle za nic mając

 

 *