Nienawiść - 705

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Nienawiść - 705

 

Nienawiść - 705

 

 Najgorsza jest ta bezinteresowna

 Nie dźwigająca zadry ani skaleczenia

 Nie mająca powodu wręcz do wystąpienia

 A jednak jadowita jak jad do sączenia

 

 Występująca nagle

 Dziko i znienacka

 Grząskie bagno pod stopą czyniąc w miejscu drogi

 Kolczastym cierniem kłując myślenie od środka

 Zabierając spokój

 Czyniąc świat złowrogim

 

 Cóż ma wtedy począć samotny wędrowiec

 Co na drodze spotyka

 Molocha bez twarzy

 Co nie tylko maczugą grozi

 Tu zdobytej władzy

 Ale i bezkarnością wszelką co na jego straży

 Stoi

 

 I choć patrząc z boku na ten twór pokraczny

 Karłowaty

 Spróchniały

 Zda się nie znaczący

 To dla kogoś kto przed nim

 Bezbronnie stojący

 Z beznadziei tej wyjścia nigdzie nie widzący

 

 Tragiczny w rzeczy samej jest los dopadniętych

 Tą potworą wylęgłą

 W odmęcie przeklętych

 Co swoje przekleństwo

 Leczą zła czynieniem

 Umazanym w swej złości

 I brudzie sumieniem

 Zatruwając świat cały samym swym istnieniem

 

 Czy jest lekarstwo na nią

 Ja tego nie widzę

 Zamykam się więc w domu

 Wznosząc wzrok ku górze

 Oddając się opatrzności biernie do osądu

 Wiedząc

 Że ta nienawiść wypalić się musi

 Ogniem piekielnym co karla

 Nienawiści zdusi

 

 Bezpowrotnie

 

 *