Nieodwracalne - 692

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Nieodwracalne - 692

 

Nieodwracalne - 692

 

 

 

Kielich z winem pęknięty

 Mleko na stole rozlane

 Okruchy lustra zbitego

 Bez sensu z podłogi zbierane

 

 Nie da się zatrzymać czasu

 Nie da się odwrócić co było

 Nie warto nawet próbować

 Wołaniem

 Że przecież to była miłość

 

 Była, odeszła, nie wróci

 Bodaj najbardziej z wszystkiego

 Nie da się ognia przywrócić

 Na ruszcie pieca zimnego

 

 Najlepiej kielich wyrzucić

 Mleko pościerać ściereczką

 Okruchy pozmiatać miotełką

 I ważne

 Przestać się smucić

 

 Wszak kielich to nie jest jedyny

 Mleka – da Bóg – nie brakuje

 Lustro też nie najpiękniejsze

 Więc pora je spisać na straty

 I kupić o wiele ładniejsze

 

 Nie warto zaglądać do pieca

 Szukając czy coś się nie żarzy

 Bo jeśli są nawet tam głownie

 Niech stygną

 Na niknącej twarzy

 

 Wykreślmy co było przykrego

 Co dobre okryjmy kołderką

 Chowając głęboko na strychu zamknięte w pamięci kuferku

 

 A potem wychodźmy do ludzi

 Z uśmiechem po nowe doznania

 Co ogień miłości rozpalą

 A blizną pokryją nam rany

 

 A ja

 Jako poeta

 Co widział już w życiu niejedno

 Zapewniam najbardziej solennie

 Że tamte wspomnienia wnet zbledną

 Bo tęcza nowej miłości co zawsze po burzach przychodzi

 Przypomni jak świat starą prawdę

 Że wiek zakochaniu nie szkodzi

 

 *

 

Ludmile Aleksandrownie byłej żonie

 Władymira Władymirowicza