Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Niewdzięczność - 164

 

Niewdzięczność – 164

 

 Rozmawiałem dziś z Bogiem

 Smutnym

 Zamyślonym

 Okropną niewdzięcznością płynącą z wszech strony

 Wspomniał o tłumach proszalnych

 Co u bramy stoją

 Bezczelnie o wykwit luksusu prosić się nie bojąc

 

 Ale kiedy dostaną

 Więcej niż należy

 Nawet nie pomyślą

 Aby dzięki złożyć

 

 Od razu wręcz się wstydzą

 Że coś zawdzięczają

 Zasługi swoje w tym dziele wielkie obwieszczając

 

 Mógłbym

 

Bóg mi powiada

 Przepędzić te okropne niewdzięczności stada

 A nawet im zabronić samego zbliżania

 Niegodnych na najniższych Nieba stopni stania

 

 Mógłbym

 Gdyby nie kilku

 Co honor ratując

 Potrafią jednak powiedzieć

 Za co mi dziękują

 I nawet kiedy dostali

 W istocie niewiele

 Całą postawą

 Głoszą

 To wszystko od ciebie

 Tobie to zawdzięczamy

 Tobie dziękujemy

 Prosząc bym się nie gniewał na śmieci tej Ziemi

 

 Co tutaj powyłaziły z wszelakiego cienia

 By gruz można odróżnić

 Od szlachty kamienia

 

 Rozgarnij więc stopą świętą

 Mówią

 Tłum chciwy

 Niewdzięczny

 Wejdź do groty dziękczynnej

 Zdobionej w brylanty

 Co widzą i doceniają

 Twą dobroć nad światem

 Bez której byśmy się stali

 Jak Kain Abla bratem

 

 *