Niewolnictwo - 71

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Niewolnictwo - 71

 

Niewolnictwo - 71

 

 Zmurszałe żelastwo przeżarte przez krzywdę

 Kilkaset lat temu zrzucono przebrzydłe

 Spłukano ślad po nim obfitym strumieniem

 Krwi

 Która pozwala

 Żyć z czystym sumieniem

 

 I gdy się zdawało

 Że już ta danina

 Wredną pępowinę na zawsze odcina

 Nowe jej narośla

 Ciało pokrywają

 Hańbę niewolnictwa po cichu wracając

 

 Bo czyż to człowiek wolnym

 Czuć się wtedy może

 Kiedy na małe skinienie musi innym służyć

 Nazwa wszak nic nie znaczy

 Sługa to

 Czy niewolnik

 Ważne jest poniżenie

 Zmieniające w chodnik

 Dywan

 Wręcz wycieraczkę

 Człowieka drugiego

 Traktując go jako przedmiot

 Dla tego pierwszego

 

 Czyż więc świat nasz od nowa

 Musi brnąć w chorobę

 Co zda się być przebrzmiałą

 Wstydliwą

 Niezdrową

 Co na podłości ludzkiej pożywkę znalazła

 A swój rodowód wiedzie

 Zapewne

 Od...

 

 Przepraszam za ten wtręt

 Diabolicznie brzmiący

 Bo wszedł on do wiersza zupełnie niechcący

 Jednak kiedy tak patrzę

 Na los robotników

 Niewiele się różniący

 Od tamtych niewolników

 To spoglądam

 Czy z boku nie pogania batem

 Właśnie ten z kopytami

 Co psubratu bratem

 

 *