Nożyce -216

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Nożyce -216

 

Nożyce - 216

 

 

 Czy mógł Karol brodaty – lewicy nauczyciel

 Analizując dzieje

 Takie czasy przewidzieć

 Że już nie warsztat krawiecki lub manufaktura

 Grabić będą lud biedny przez zaciąganie sznura

 

 Co im na brzuchu portki liche gdyś podtrzymywał

 Bo teraz koncerny większe

 To jeden w garści trzyma

 

 Ale jak na ironię to samo imię nosi

 I narzędziem krawieckim takoż biedotę kosi

 A swoje imię łajdackie po przodkach dziedziczone

 Ozdobił przymiotnikiem

 Jako

 Że już światowy

 

 Ale ciągle

 Kapitał

 Tyle

 Że potężniejszy

 Bardziej chciwy

 Żarłoczny

 I nowocześniejszy

 

 A nożyce co w łapach swoich butnie rozwiera

 Narzędziem tak samo skutecznym

 By biedniejszych obdzierać

 

 A im jedni bogacąc się ponad wszelką miarę

 Tym drudzy w nędzę większą

 Wpaść muszą jak za karę

 Za tą swoją głupotę co mirażem złodziejskim

 Omamiła ich umysł

 Obiecując współ zyski

 

 Jednak się okazało

 Że miejsca jest z mało

 By na tej piramidzie wielu się utrzymało

 I jeśli jeden na szczycie

 Luksusem się rozkoszuje

 To na dole tysiące mogą jeść tylko grule

 I nawet bez omasty

 Bo takie prawo nożyc

 Co Marks próbował wyjaśnić

 Ale tego nie zdążył

 

 *