Nuworysze - 785

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Nuworysze - 785

 

Nuworysze - 785

 

 Rozwaliła się na kanapie nowobogackich nacja

 Jeden nawet bąka puścił

 Drugi mówi racja

 Os... wszystko

 Nas... na nich

 My tu dzisiaj pany

 Nowe rody wręcz szlacheckie w Polsce zakładamy

 

 Jest jeszcze szaf wiele z konfitur słojami

 Straż nasza ich z oka swojego nie spuści

 Nie damy by ktoś tam

 Byle jakiś cham

 Tu w dziele nam naszym gdzieś bruździł

 

 Bo za nami jest wszystko

 I walka

 I boje

 O wolność by szeroko otwarła podwoje

 Przecież nie do jakichś

 Rob... chudopachołków

 Ale naszych latorośli tak licznych potomków

 

 Naprzód więc wiara

 My zwartym szeregiem

 Wytyczymy szlaki dla przyszłości kraju

 Gdzie porządek wielki wszyscy będą znali

 Kto winien przy łopacie

 A kto ma być w raju

 

 Patrzy Bóg i słucha

 I dziwi się wielce

 Przecież to hołota zbrojona w widelce

 Co jeno przy korycie z palcem odchylonym

 Potrafiła pożerać robotnicze plony

 

 Jakże dać im szlachectwo

 I nobilitować

 W tym momencie się żachnął

 Nasz ten Wszechmogący

 Ścierpieć już tego widoku widać nie mogący

 I do losu tak rzecze trochę zagniewany

 A dopilnuj tam dobrze

 Tej na Polsce plamy

 

 Niech się dalej nie panoszy i się nie rozlewa

 Jak to zrobisz ?

 Twoja wola i twoja w tym głowa

 Niech poznają jak od pracy ręce mogą boleć

 

 A ja wierszem tutaj wieszczę

 I nie jest mi przykro

 Że im kiedyś rogów przytrą

 Oj boleśnie przytrą

 

 *