Obawa - 759

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Obawa - 759

 

Obawa - 759

 

Jeśli chce się ich złamać

 Odbiera się im nadzieję

 Roztaczając przed nimi obraz

 Nieprzebytej kniei

 Przez którą jednak przejść muszą

 Chcący czy nie chcący

 Jako te dzieci bose po szkle stąpające

 

 Tłuczonym

 

 Potem im trzeba wmówić

 Że lokaj to zawód

 Jakiego się wstydzić nie trzeba

 Bo bardzo potrzebny

 Dający jednak pracę i zarobek biednym

 By żebrać nie musieli

 Na polanie w kniei

 

 Takich już bardzo łatwo wpędzić do zagrody

 Szczyć wełnę

 Doić mleko

 Na mięso przeznaczać

 Raz na czas jakiś wybieg im wyznaczać

 Aby mogli skorzystać

 Z przydziału swobody

 

 A to

 Że się stoczyli do zwierząt poziomu

 Nie powinno ich dziwić

 I martwić zbytecznie

 Mają wszakże gwarancję czuć się tu bezpiecznie

 Zagrodą chronieni przed wilkiem złowrogim

 

 Co to z mordą się czai

 Socjalizmem zwaną

 Rzekomo bardzo chciwy

 Na krowy, barany

 I dobytek wszelki władcom odebrany

 Likwidując nie tylko lokajów

 Ale także pany

 

 Tego tak się boją

 

 *