Wizyt:
Dzisiaj: 10Wszystkich: 34346

Oda do ojczyzny - 557

 

Oda do ojczyzny - 557

 

 Nie zamieniaj wnętrza swego w jałową pustynię

 Póki czujesz

 Że ten strumyk ciągle jeszcze płynie

 Co go matka przetaczała warkoczem serdecznym

 W pępowinę twej istoty abyś stał się wiecznym

 

 I nie ciałem z krwi i kości

 Ale dokonaniem

 Czegokolwiek dla ludzkości

 Po wieczystą pamięć

 

 Sprawisz tedy wielką radość tej co tam w oddali

 Zapisane ma na kartach

 I ma czym się chwalić

 

 Że to ciebie urodziła

 Częstokroć boleśnie

 Wierząc w sen swój co objawił jej twoje nadejście

 

 Nie spraw przeto jej zawodu

 Nie kalecz jej dumy

 Bądź jej wierny ponad wszystko

 Zdobytym rozumem

 

 Nie pozwalaj na łajdactwa nie idź na układy

 Dla zdobycia apanaży

 Pieniędzy i władzy

 

 Nie zaprzedaj jej pamięci

 Nie pozwól jej szargać

 Stadom podłym co jak sępy

 Pragną ją rozszarpać

 

 Połknąć

 Zeżreć

 I przetrawić

 Z korzyścią dla siebie

 A na końcu precz wydalić jakby byli w chlewie

 

 Bądź więc inny

 Z pełnym wnętrzem różanych ogrodów

 Niech pustynie mają inni

 Ci od psich odchodów

 

 Co na matkę swą napluli opici jej mlekiem

 

 Ty pozostań na jej straży

 Bo jesteś człowiekiem

 

 

*