Okno życia - 192

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Okno życia - 192

 

Okno życia - 192

 

 Różne paskudne rzeczy ludzie powymyślali

 Że gdyby je objąć rozumem

 To by się mózg zapalił

 

 Napalm

 Bomby kulkowe

 Niszczący podmuch jądrowy

 Miny przeciwpiechotne

 By ludzi

 Rozrywać na połowy

 

 Widząc to Wszechmogący

 Zdenerwował się mocno

 Już mając na ludzkie plemię

 Rzucić karę okropną

 

 I kiedy dłoń już podniósł

 By sprawiedliwość wymierzyć

 Z boku krzyk jakiś się rozległ

 

 Dziecięcy

 Lecz brzmiący mocno

 

 Boże

 Bądź litościwy

 Jest przecież także okno

 

 Wtedy Bóg sercem swoim

 Ogromnym bo przecież boskim

 Wzruszył się też ogromnie

 Nad małej kruszyny płaczem

 Co właśnie dzięki oknu

 Minęła się ze swym losem

 Okrutnym

 Bo z wyziębienia

 Dającym jej śmierć pod płotem

 

 Uśmiechnął się więc do dziecka

 Co krzykiem uratowało

 Świat cały od pokarania

 Za swą zbrodniczość zuchwałą

 

 Powiedział jeszcze tylko

 Krzyknij też na nich dziecino

 Niech zbrodzieństw nie wymyślają

 Bo mogą od nich wyginąć

 

 *