Ozdoba - 336

wiersze wybrane + HISTORIA  » PANIE KOBIETY DZIEWCZYNY  » Ozdoba - 336

 

Ozdoba – 336

 /erotyk platoniczny – czwarta odsłona/

 

 Jedne noszą kolczyki

 Kolie, pierścionki, diademy

 Ozdabiając swe wdzięki drobiazgami złotymi

 

 Inne noszą fryzury, wykwintne koafiury

 Barwione w kolory tęczy

 I ozdobione piórem

 

 A jeszcze inne

 W solarium

 Męczą się godzinami

 By imponować karnacją

 Śladem słońca skłamanym

 

 Gorsze

 Paletą kolorów

 Zawartych w kosmetykach

 Pragną swe otoczenie

 Nieustannie zachwycać

 

 A ja znalazłem tę jedną

 Co przecież nic nie robi

 By przyozdobić swe ciało

 I oko męskie przywabić

 

 Gdzie oto refleksem tęczy strzałę Amor wystrzelił

 Serce biorąc w okowy jakże rozkosznej niewoli

 Bo z poza ramek złocistych

 Bóg szczęście dojrzeć pozwolił

 

 Gdzie cudnych źrenic głębokość

 Wzmocniona szlifu kryształem

 Świat tajemniczy otwiera

 Gdzie wszystko staje się ciałem

 

 Gdzie zapowiedzi tajemne

 Otwarte a jednak ukryte

 Mirażem słodkim wabiące

 Zanurzone w zachwycie

 

 Cóż to ?

 Zapyta ktoś ciekaw

 Tajemnicy ozdoby

 Co zamienia marzenia

 Mojej marnej osoby

 W świat najbardziej realny

 Choć trochę nie do wiary

 

 I usłyszy odpowiedź

 

 Tak !

 

 To jej okulary

 

 *