paproch - 271

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » paproch - 271

 

paproch - 271

 

 Nazwiska nie wymienię

 Bo splugawiłoby papier

 Na którym problem przedstawiam aby do innych dotrzeć

 By ich zapytać dlaczego

 Dlaczego go uznajecie

 Przecież on swymi śmieciami także z was robi śmiecie

 

 Chyba

 Że wasza świadomość jest tak dalece świadoma

 Dążąc do czegoś takiego co w waszym mieszka domu

 Domu myślenia waszego co już tak skaleczone

 Że innych niż takie strony

 Życia

Oglądać niegodne

 I właśnie w tej skoślawionej wizji świata nędznego

 Szukacie usprawiedliwienia

 Dla siebie jak i dla niego

 

 Zdmuchnijcie

 Proszę

 Ten paproch

 Okropny w samym wyglądzie

 Co ślad nieudolny zostawia

 Na cennym celuloidzie

 

 Przyjrzyjcie się mu uważnie

 Zwłaszcza na jego życie

 Jakie haniebnie zakreślił

 Swym pedofilskim sprytem

 

 Zaglądnijcie w biografię dość przecież znanej aktorki

 Co Polańskiemu grała

 W horrorze z małym potworkiem

 

 Tam kartę odsłonicie

 Śmiecia z dna moralnego

 Co dzięki podobnym paprochom

 Dokonał tyle złego

 

 Bo tego śladu brudnego jaki na taśmach zostawił

 Nie da się już wyczyścić

 Chociażby życie strawił

 

 Zatem pieczęć mu dajmy na tych jego paprochach

 Co w magazynach filmowych

 Czekają na nowy pokaz

 Że śmieć to jest zaraźliwy co epidemię szerzy

 Kopnijcie go więc do kąta

 Niech pośród paprochów leży

 I jako ostrzeżenie

 Adeptów filmowej rzeszy

 By nie skręcali na ścieżkę

 Na której ten paproch śmiecił

 

 *

 

Wiersz traktuje z znanym reżyserze oskarżanym przez małżonkę o pedofilstwo,

 A który zaśmiecił spory fragment kinematografii