Piłka nożna - 266

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Piłka nożna - 266

 

Piłka nożna – 266

 

 Nie było jej przy tworzeniu dyscyplin sportowych

 Areny też nie były miejscem porodowym

 Gdzie wśród mężów szlachetnych

 Bój rywalizacji

 Tworzył zręby budowli sportów wszystkich nacji

 

 Wylęgła się w zaułkach londyńskiego city

 Jako szmaciany kłębek co nogami bity

 Wtłaczany był zajadle

 W bramkę przeciwnika

 Znaczoną kamieniem lub kijem w grunt wbitym

 

 Jednak to ona właśnie tak poniewierana

 Bez ładu i składu często wręcz kopana

 Czy to z łatwości grania

 Czy też dostępności

 Wspinała się na szczyty

 Swej popularności

 

 Kiedy zaś tam dotarła to rodowód nędzny

 Uczynił z niej łup łatwy

 Tym co chcą spieniężyć

 Wszystko co się ludowi nad miarę podoba

 I za co gawiedź płacić jest gotowa

 

 Przeto i dzisiaj tonie w bagnie uwikłania

 Korupcji wszelakiej

 Zdrady

 Zaprzedania

 Gdzie już nie rywalizacja i wysiłek wielki

 Zwycięstwa laur przyznają

 Lecz działaczy męty

 

 Co w biretach szacownych szarfą przepasani

 Za jej okrągłym tyłkiem

 Handlują meczami

 Błaznów robiąc z kibiców

 Czy może kiboli

 Wiedząc

 Że z ogłupienia nic ich nie wyzwoli

 I jako ta czereda krzykiem uzbrojonych

 Chwałę ich będzie głosić w wszystkie świata strony

 By mogli gdzieś w spokoju

 Mianować wygranych

 Którymi jednak najbardziej

 Widzą siebie samych

 

 Daj się więc kopnąć piłko tak bardzo wysoko

 By cię ocenić mogło koneserów oko

 I przepędziwszy stada wręcz pasożytnicze

 Działaczy precz posłało

 Za sportu granice

 

 *