Pinokio - 769

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Pinokio - 769

 

Pinokio – 769

 

 Nie żartują z ciebie sobie laleczko drewniana

 Raczej szydzą dając przykład osła i barana

 Co to panem na urzędzie jak kogut na grzędzie

 Pieje kłamstwem na potęgę w kurniku i wszędzie

 

 Wyfraczone

 Eleganckie

 Paznokcie zadbane

 Z brudu czysto oczyszczone

 Zmanikiurowane

 

 Kto się kłamstwo im zarzucać bezczelnie odważy

 Ten natychmiast biedy sobie w garnuszku nawarzy

 

 I byłaby pokrzywdzonych chyba cała kupa

 Gdyby takt ten

 Też bezczelny

 Do drzwi nie zapukał

 

 Że to oni, że nawzajem, kłamstwem się rzucają

 W swej głupocie o publikę wcale swą nie dbając

 Ta zaś palcem nos wydłuża małpując onego

 Co kłamliwie w bajce bajał

 Aby dopiąć swego

 

 Ja zaś morał ten do bajki nowoczesny włożę

 Że nie ważne długie nosy

 Symbolami kłamstwa

 Manikiure od paznokci brudnego zaprzaństwa

 

 Zamiast tego ja im powiem

 Nie między wierszami

 Ile brudu zgromadzili za swymi uszami

 

 Nie równajcie się bezczelnie do lalki Pinokia

 Jego grzeszki są do waszych

 Jak mucha do smoka

 

 Bądźcie sobie czym jesteście w politycznej bajce

 Ale się do włoskiej baśni

 Na chama nie pchajcie

 

*