Podążanie - 621

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Podążanie - 621

 

Podążanie – 621

 

 Podnosić się jeszcze

 Czy już zrezygnować

 Za skrawkiem nadziei tę iskierkę chować

 Co ciągle gdzieś w środku

 Płomykiem maleńkim

 Pełga

 Czy już może tylko

 Zimnym blaskiem nęci

 

 Kto tego nie zaznał

 Nie wie co to życie

 Bo smaku się nie pozna kłapiąc pełną gębą

 Przełykając gwałtownie

 I do przodu pędząc

 Zdążając do następnej uczty

 W drodze nie mitrężąc

 

 Dopiero gdy zamglenie stanie się widoczne

 I stoły już cieszyć nie chcą

 Jak dawniej cieszyły

 Coś co tkwi w głębi cicho nam podpowie

 Że krok każdy się liczy

 Na do uczty drodze

 

 Uczta bowiem jest smaczna

 Łatwa i przyjemna

 Jednak gdy się nie czeka

 A łatwo dostaje

 Wtedy zrozumieć przyjdzie nam banalną prawdę

 Że oczekiwanie było

 Przyjemniejszym prawie

 

 Przed nim to wszakże kroczył

 Początek

 Nie koniec

 I przyjemności wciąż oczekiwane

 Kiedy zaś dobiegnie kresu ucztowanie

 Schody się zaczynają

 Wiodące w niepamięć

 

 I wtedy znowu będziemy

 Chuchali - dmuchali

 Aby ta iskierka co daje nadzieję

 Nie zgasła przypadkiem

 Na odpływu fali

 Zostawiając z pragnieniem majaczącym w głowie

 Byśmy do tego stołu z ucztą

 Wciąż jeszcze zdążali

 

*