Podróbki - 420

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Podróbki - 420

 

Podróbki - 420

 

 Jak to jest możliwe

 Że kraj tak rozległy

 Nie może się pochwalić

 Diamentem i perłą

 Jakie inne narody w płaszcze swe wpinają

 Na chlubę swojej nacji

 Przykład innym dając

 

 Że można

 Że to proste

 Jeśli atmosfera

 Prawdę i uczciwość w każdym kroku wspiera

 

 Jeśli zaś powietrze

 Zatrute chciwością

 Nie warto się bawić jakąś uczciwością

 Bo w takiej atmosferze perła się nie rodzi

 I diamentu nie znajdzie

 Choćby się uchodził

 

 A tak by się chciało napisać poemat o takim diamencie

 Co przykład szlachetny daje nie tylko przy święcie

 Ale w pracy codziennej dla dobra wszystkiego

 Nie zwalając na innych wytrychem „kolega”

 

 Ale cóż

 Taka dola

 Świat się nam odmienił

 Nie ma już tych uczciwych

 Rozpatrz pcha się z cieni

 I strach

 I niepokój

 O przyszłość dla kraju

 Jeśli podróbki tandetne

 Zawładną tym rajem

 Jaki rzekomo stworzyli

 Z ludzkiej piramidy

 Na której samym szczycie

 Gniazdeczka uwili

 

 Pewni

 Że z dołu nie widać

 Szkiełka tandetnego

 Plastiku żółtego w perłę toczonego

 

 Ale ja widzę

 Widzę

 Mówiąc wznieście oczy

 Na szczyty piramidy gdzie się chciwość tłoczy

 

 A że spokój odbieram prawdą co oślepia

 Cóż

 Taką rolę ma pełnić

 Uczciwy poeta

 

 *