Poemat - 101

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA  » Poemat - 101

 

Poemat - 101

 

 Miałem napisać poemat o kwiatkach, serduszkach, miłości

 Dłoniach splecionych w uścisku i zwykłej ludzkiej radości

 

 Ale jak tutaj pisać

 Na tematy tak piękne

 Kiedy w szkle telewizorów

 Świat miga w obłędnym pędzie

 

 I to nie skokiem geparda

 Czy klaczy na wyścigach

 Ale dudnieniem czołgów

 W krwi rozmazanych bryzgach

 

 Wszędzie fałsz, zakłamanie

 W dokumenty wpisane

 Wytyczają kierunki

 Powszechnie wszystkim znane

 

 Cel zaś tego wyścigu

 Też nie jest tajemnicą

 Bo ludzie co nie są ślepi

 Dokładnie przecież widzą

 

 Że wolność, wyzwolenie

 To tylko kłamliwa szata

 Mająca okrywać łańcuch

 Co świat cały oplata

 

 By kraje już zniewolone

 Wplecione w koła systemu

 Jak najszybciej ograbić

 Z dóbr ich sporządzając menu

 

 Złoto, uran, diamenty

 To pokarm dla potwora

 Co narody pożera

 Jak z głodu chora zmora

 

 Krew z nich czarną wypija

 Pucharami tankowców

 Zostawiając ślad zbrodni

 W opuszczonym pustkowiu

 

 I jak tu pisać poemat na tematy szlachetne

 Skoro świat za oknami od nieszczęścia aż cieknie

 

 Zlituj się więc

 O muzo

 Gwiezdnym pyłem sypiąca

 Że słowa nie napiszę blaskiem błyszczącym od Słońca

 Ale kirem żałobnym słowa moje otoczę

 Bo ze wstydu za ten świat nie śmiem spojrzeć ci w oczy

 

 *