Poker ofe...r - 637

wiersze wybrane + HISTORIA  » PIĘTNOWANIE  » Poker ofe...r - 637

 

Poker ofe...r - 637

 

 Rozsypała się talia kart na stole szulerów

 Jeden łypie okiem wokoło

 Drugi rewolweru

 Szuka za pazuchą

 

 Żaden płacić nie chce za grę oszukaną

 Od początku dla grabieży innych pomyślaną

 

 Napili się i najedli przy grze tej karcianej

 Kpiąc szyderczo z głupców

 Śmiesznie oszukanych

 Od których wyciągnęli brzęczącą monetę

 A sejfy zapełnili papierowym śmieciem

 

 I nie ma na nich kary

 Bo ci oszukani

 Jako stado baranów

 Głos oddali na nich

Kiedy im przed oczami zamigano władzą

 Którą sami sobie na tronie osadzą

 

 No i posadzili

 Samych milionerów

 Jako najbardziej sprawnych

 Dobytku macherów

 Co im te miedziaki z gardła wyciągnięte

 Rozmnożyć obiecali

 Na ostatnie rentę

 

 A teraz ogłosili poprzez swoich ludzi

 Że termin wypłaty zmuszeni wydłużyć

 Bo jest niebezpiecznie

 I aby koniecznie

 Ci ciułacze na starość cierpliwie czekali

 Bo inaczej się cały dom banku zawali

 

 Potem jeszcze dodali takie ogłoszenie

 Że zmuszeni wypłacać są skrócone premie

 Tym

 Co piętnaście latek mają zamiar pożyć

 A potem pokorniutko w groby się położyć

 

 No i zostawili durniów bez nadziei żadnej

 Na pośmiertny szacunek

 Od władzy wszechwładnej

 

 A władza jak to władza

 Sucza ta ich mama

 Z hasłem znanym na ustach

 Wyżywi się sama

 

 *