Pokora - 667

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Pokora - 667

 

Pokora – 667

 

 Jak wiersz w pieśń zamienić

 Wplatać melodię w słowa

 Kluczem co linie otwiera

 Kiedy nuta gotowa

 

 Jak poderwać wyrazy

 Rymem ozdobione

 Do lotu ponad horyzont

 W to nieutulone

 

 Jak pierś własną otworzyć

 Pozwolić sercu wyfrunąć

 Niechby tam ponad wodami

 Chmury wszystkim rozsunął

 

 Aby promienie słoneczne

 Utkały dywan do lotu

 Gdzieś poza ziemskie przestrzenie

Gdzie kosmos jeno i spokój

 

 I stamtąd spłynęły muzyką

 Pełną łagodnej

 Miłości

 Takiej co wszystko rozdając

 Niczego sobie nie rości

 

 Gdybym ja to potrafił

 Cudownie innym przekazać

 I pieśnią

 Nie tylko wierszem

 Obdarzać i nagradzać

 

 Ale proza tu wchodzi

 Beletrystycznym zgrzytem

 Nie można mieć wszystkiego

 Rymu

 Z muzyką przy tem

 

 Nie będę więc próbował zostać kombajnem kultury

 Bo mógłbym łatwo zabłądzić na manowce chałtury

 A wtedy

 Co jest możliwe

 Że Wena zniesmaczona

 Przestałaby pył gwiezdny

 Sypać mi na ramiona

 Zostanę więc pokornie z tym co dotychczas dostaję

 Nie marząc o melodii podbijającej kraje

 Wystarczy jeśli czasami

 Ktoś te wiersze przeczyta

 Sam do nich melodię dołączy

 I o autora zapyta

 

 *