Pory roku - 155

wiersze wybrane + HISTORIA  » ULUBIONE  » Pory roku - 155

 

Pory roku - 155

 

 Jest bez żadnego wątpienia z nich wszystkich najpiękniejsza

 Najmłodsza

 Pierwsza w rzędzie

 Świeżością najprzedniejsza

 

 Po niej lato najbujniej urodę swoją roztacza

 Dające przedsmak raju

 Jak z owocami taca

 

 O zimie nic nie powiem choć i ona rozkoszna

 Kiedy puch biały kryje

 Kolory wszystkie do cna

 

 Natomiast jesień moja z okazji urodzenia

 Zapachy wszystkie niesie

 Nie dopuszczając cienia

 

 Bo w promieniach ostatnich zachodzącego słońca

 Złotem lśniące bursztyny

 Królują z końca do końca

 

 Pajęczyny nić biała nanizana kroplami

 Koncertuje nieziemsko

 Przyrody kurantami

 Wabiąc i odstraszając owadzich małe kruszyny

 By życia nie straciły

 Z jej piękności przyczyny

 

 Można się przez to rozmarzyć chłonąc widok i zapach

 Dzieciństwa sięgając czasów

 I wieku w najmłodszych latach

 

 To wtedy właśnie wystarczy zamykając swe oczy

 W krainę nieśmiertelności

 Na jawie niemalże wkroczyć

 

 Dlatego jesień zapachem wszystkie pory przebija

 Bo daje cudowną złudę

 Że życie nie przemija

 Ale że się odradza chłodną tuląc wilgocią

 Co jako kolebka życia

 Za dnia a także nocą

 

Bo tylko jesień właśnie moc magiczną posiada

 Że nie tylko dniem jasnym

 Lecz i nocami włada

 Nie opuszczając na chwilę każdego co w zachwycie

 Gotów zamkniętymi usty

 Kocham cię

 

Kocham

 

Krzyczeć

 

 *