Powstawanie - 558

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Powstawanie - 558

 

Powstawanie - 558

 

Przeorała historia krwawym lemieszem lechicką ziemię

 Mając przekonanie

 Że gdzieś w głębi drzemie

 To ziarno co opisane w szlachetnych legendach

 Gwarantowało powstanie drzewa o licznych gałęziach

 Jakimi nacje były kraju filarami

 Niosąc chwałę pod niebo

 Chwasty mając za nic

 

 I już się wydawało

 Nie raz to i nie drugi

 Jakoby ta zapowiedź jako kraj jest długi

 Szerokim zagonem rolę oznaczyła

 Gdzie plon miał ony powstać

 By wróżbę spełniło

 

 Marzenie o tym dębie z wielkimi konary

 Gdzie orły gniazdo założą

 Pędząc precz wszem swary

 

 A zgoda i porządek rzeczy przez Boga nam dany

 Obejmie we władanie

 Wszystkie polskie stany

 

 Bez miazmatów zwierzęcych

 Bez gardeł szarpania

 Doprowadzi do czegoś wielkiego powstania

 Co jako opoka przez ludzi stworzona

 Będzie służył przez wieki

 I nigdy nie skona

 

 Wiele przeto tych powstań

 Z kolan w proste nogi

 Naród mógł wykorzystać by wejść w wyższe progi

 I jak równy z równymi

 Pośród obcych nacji

 W historii świata pisać zasłużone karty

 

 Cóż z tego pozostało lechiccy mężowie

 Będzie ta bardzo przykre co poeta powie

 Ale jedyną szansą

 Na spełnienie owe

 Było jedno powstanie

 

 Właśnie...

 

Tej !

 

Ludowej !!!

 

 

 Dzisiaj leży już w gruzach zdeptana buciorem

 A w kraju rządzi zwyczaj z zwierzęcym honorem

 Gdzie ten jest najważniejszy

 Co w stadzie silniejszy

 Nie dając ziarnu skiełkować

 W ten dąb najpiękniejszy

 

*