Promyk - 535

wiersze wybrane + HISTORIA  » NAJMILSZE  » Promyk - 535

 

Promyk – 535

 

Jesteś lekarstwem na dziadkowe niedole

 Nawet gdy walnę się młotkiem w palec

 Od razu mniej boli

 Gdy pomyślę o tobie

 I co byś powiedziała

 Widząc jak dziadek ssie palec

 Jak dziecina mała

 

 Chodź ! chodź !

 Dziadku kochany

 Pójdź w moje ramiona

 A zaraz ból minie

 No i się przekonasz

 Że wnuczka twoja moc ma czarodziejską

 Odpędzając zło wszelkie

 Za góry

 Za lasy

 By nam słonko świeciło już po wieczne czasy

 

 Myślę przeto więc sobie

 Że gdy się spotkamy

 To walnę się młotkiem w palec nie zadając rany

 Ale by zobaczyć

 Twój uśmiech przekorny

 No i to powiedzonko

 „Aleś jest niezdarny”

 

 Póki co

 Myślę jednak przy każdej okazji

 O twoim uśmiechu

 Co go mam w pamięci

 Jako lekarstwo na wszystko

 Co się zdarzy złego

 A co by podniosło z deski umarłego

 

*


 Wnuczce Ani