Przebaczanie - 363

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Przebaczanie - 363

 

Przebaczanie -363

 

 Nie przyjmujcie przeprosin i nie przebaczajcie

 Bo droga to prosta

 Do następnej zbrodni

 Co jako przyzwolenie

 Lub puchar przechodni

 W rękach zbrodniarza zapłonie niczym zła pochodnia

 

 Którą znów coś podpali

 Albo przyświeci sobie

 Przy rabunku czy gwałcie

 Na dziecka osobie

 

 Bo przecież rozgrzeszony...

 

 Tamto się nie liczy...

 

 Stado klakierów syte zbrodni odpuszczeniem

 Gotowe do użalania

 Nad następnym grzechem

 Bo tak jest elegancko

 Kiedy się z uśmiechem za humanistę robi

 W litości bryluje

 I krzywdy

 Szczególnie innych

 Łaskawie daruje

 

 A że tam ofiara z życiem wskroś rozdartym

 Bez nadziei na powrót

 Do zdrowia

 Do bliskich

 Została w zapomnieniu humanistów wszystkich

 Kto by się o nią martwił

 Oni patrzą w przyszłość

 

 Jakby tu wyrok skrócić i łaskę okazać

 Udowodnić że można

 Resocjalizować

 I postawić na swoim

 Że warto litować

 Się nad skazanym zbrodniarzem

 Bo to też przecież Polak

 

 Ostrzegam was „litościwi”

 Bo jest ktoś kto patrzy

 I tej przewrotnej litości

 Nigdy nie wybaczy

 

 Przeto nie płaczcie tedy gdy koleje losu

 Zbrodzienia na waszej drodze postawią

 Podłego

 Przypomnijcie te czasy gdy w walce o niego

 Gotowiście z ofiary

 

 Zrobić też winnego

 

 *