Przechwałki - 125

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Przechwałki - 125

 

Przechwałki - 125

 

 Ogłosił raz ślimak w lesie

 Że wszystkim zaimponuje

 Kiedy wraz ze swoim domkiem

 Pod chmury poszybuje

 

 Wielki się rechot odezwał

 Pośród leśnej gęstwiny

 Słysząc ślimacze gadanie

 Bez sensu i bez przyczyny

 

 Na to dąb stary powiedział

 Co świat oglądał przez wieki

 Że wśród samochwałów ten ślimak

 Nie jest znowu tak głupi

 

 Bo są głupsi od niego

 Homo Sapiens się zwące

 Co równe bzdury gadają

 Jak barany na łące

 

 Bo wcześniej ślimak rogaty

 Sensację pośród chmur wznieci

 Niż człowiek w żelaznej skorupie

 W podróż do gwiazd poleci

 

 Morał z tej bajki jest taki

 I to się tutaj nasuwa

 Mądrzejszy ślimak co fruwa

 Niż lotów kosmicznych próba

 

 Przynajmniej do gwiazd rakietami

 

 Bo aby do gwiazd polecieć

 Potrzeba innego myślenia

 Co ducha wyzwoli z ciała

 A myśli uwolni od cienia

 Jakim prorocy materii

 Świat cały nakrywają

 Nowym ideom w nauce

 Przebić się nie pozwalając

 Ciągnąc swój ślad ślimaczy

 Przez durnia pozostawiony

 Co czas próbował rozciągać

 Jak gumę od kalesonów

 

 Wmawiając swym wielbicielom

 Że gdzieś tam mogą polecieć

 Bo czas im pozwoli żyć dłużej

 Niż na rodzinnej planecie

 

 A prawda chociaż okrutna i wielu ona zaboli

 Mniej bzdury w przechwałkach ślimaka

 Niż planach Kosmosu podboju

 

 Żelaznymi kapsułami

 

 *