Przegrana potyczka - 566

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Przegrana potyczka - 566

 

Przegrana potyczka – 566

 

 Wybaczcie proszę

 Ale szlag mnie trafia

 Gdy wróg mój jadowity

 Po stronie prawdy staje

 Uczciwość preferuje w rzetelnym działaniu

 Zapisując się w karty

 Lewicy rozdane

 

 Jeśli nawet tak mało

 Że prawie nie widać

 Bo problem był okruchem w skali życia kraju

 To i tak nie powinni dawać się wyprzedzić

 Ci co się za lewicę ponoć uważają

 

 Jeśli front jest rozlazły

 Forpoczty gdzieś z tyłu

 Taboryci na przedzie proporce trzymają

 Nie widzę nadziei na wygranie wojny

 Jeśli w tak nędznych potyczkach

 Pole oddawają

 

 Przeto już pozostanę w tym swoim wnerwieniu

 Bo i mnie też nie staje

 Do walki oręża

 Skoro bełkot na przedzie idzie i zwycięża

 Ale nie frontem walki

 Ale sabotażem

 Co ma zagrodzić drogę

 Resztkom sprawiedliwych

 Jakie na lewej stronie jeszcze pełnią straże

 

 Dmuchnij wielka historio

 Nie wiosną ludów

 Ale ideałów

 By nikt już nie wyprzedzał

 Nie odbierał chwały

 Tym

 Którzy powinni

 Być prawa nawałą

 

 Prawa i uczciwości na każdym odcinku

 Krocząc zdecydowanie w bojowym ordynku

 Jak wzniosły dziób okrętu

 Co fale zdobywa

 Nie zaś rufą gdzieś z tyłu

 Co płaska i krzywa

 

 *