Przeklęty krąg - 99

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Przeklęty krąg - 99

 

Przeklęty krąg - 99

 

 Miałem cię nazwać inaczej drogi mój wierszu dzisiejszy

 Nazwą co chociaż troszeczkę bagaż nieszczęścia zmniejszy

 Jaki dźwigać ci przyszło by wyrazić zjawisko

 Z którego podli ludzie próbują budować przyszłość

 

 Bo pytać dzisiaj zamierzam

 Po co dom bombardować

 Czy to tylko dlatego

 By cement produkować

 

 Czy z taśmy produkcyjnej bandyckie żelastwo musi

 Ciągłym strumieniem płynąć

 By bezrobocie zdusić

 

 Czy po to trzeba nakazać kobietom dzieci rodzić

By przy najbliższej rewolcie

 Można je było zabić

 

 Czy dla obrony miejsc pracy dozwolone jest wszystko

 Nawet produkcja na śmietnik

 Czy złomu cmentarzysko

 

 Czy z tego błędnego koła wzrostem zwanym tak podle

 Co giełdy musi napędzać

 I kabzy tym co to w siodle

 Wyjścia naprawdę nie ma i żadnego ratunku

 Dla świata dzisiejszego

 Zepchniętego z kierunku

 Jaki przez Boga dla Ziemi naszej był wyznaczony

 A tylko przez potępieńców

 Z orbity wytrącony

 

 Czy naprawdę musimy na taśmę produkcji wchodzić

 I z ludzi co od Boga

 Element produkcji robić

 Pozbawiając ich tego atrybutu istnienia

 Co zawsze dawał im szansę

 Nieboskłonu gonienia

 Ale nie podłym cielskiem co od małpy pochodzi

 Ale duszą szlachetną

 Od dnia swoich narodzin

 

 Dlatego wierszu mój drogi

 Tytuł ten pozostawię

 Być może się opamiętają

 Ci co dzisiaj na prawie

 Na prawie a raczej przy władzy

 Którą się napawają

 A w zwykłej rzeczywistości

 Diabłu w pacht nas oddają

 

 *