Przetępienie - 289

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE  » Przetępienie - 289

 

Przetępienie - 289

 

 Co mnie też podkusiło do studni zaglądać suchej

 Chociaż głębokiej i mrocznej to jednak bez wody

 Głuchej

 Nic więc na moje hukanie głosem puszczyka do głębi

 Nie dało echa żadnego co zwykle w tych studniach dudni

 

 Za to kiedym już ucho swoje na odgłosy nastawił

 To z głębi tej suchej studni dobiegł mnie i zaciekawił

 Pomruk coś na kształt kłótni gdzieś tam w głębi zajadły

 Jakby się wykłócały dosłownie skłócone diabły

 

 Słucham i słucham warczenia na przemian z jazgotaniem

 Jaki dobiega gdzieś z głębi tłukąc o studni ściany

 Takoż przy pełnej uwadze mogłem głosy rozróżnić

 I powód kłótni diabelskiej powoli rozumieć umieć

 

 Rzecz zaś tyczyła tego co i ludziom jest znane

 Że ciasnota ogromna w piekle robi ten zamęt

 Że miejsca już prawie nie ma na nowych potępieńców

 Co jak fala za falą z powierzchni ziemi pędzą

 

 Dziwią się diabły okropnie czym szturm ten spowodowany

 Że pęka już ogrodzenie i nie domykają się bramy

 A potępieńców gromady garbate i pokraczne

 Walą drzwiami oknami jak poganiane batem

 

 Ale nie bat je do biegu pogania i napiera

 Ale następny szereg co jak zarazy cholera

 Mnoży się coraz bardziej w swej kolejce do piekła

 By nagrodę piekielną za swe czyny odebrać

 

 Co w kapitału systemie niemal są przymuszeniem

 By gnębiąc słabszych od siebie zasłużyć na potępienie

 A potem skutek już jasny czy może ciemny jak piekło

 Ciasnota wprost niemożebna

 Diabelską rodząca wściekłość

 

 Którzy mogą się kiedyś też jak inni zbuntować

 I odmówić bezczelnie

 Diabelstwo to przyjmować

 

 Wtedy groza pomyśleć co się stanie z tym światem

 Gdy dusze potępione zaczną krążyć

 Nad miastem

 Wioską, osiedlem, domem

 Zaczną się pchać na pokoje

 By potępieńcze swe bóle

 Choć troszeczkę ukoić

 Czyniąc zło jeszcze gorsze

 Jeszcze bardziej karane

 Do piekła kierujące stada te nieprzebrane

 

 Ocknijcie się więc kandydaci do piekielnej pokuty

 Czy systemu nie zmienić co przecież nie jest dla ludzi

 Ale dla zwierząt dzikich co w puszczy się pożerają

 A że są zwierzętami więc piekła unikają

 

*