Psiarki - 989

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Psiarki - 989

 

Psiarki - 989

 

 Zastanawiał się rycerz mały po polit-lesie chodzący

 Dlaczego w ściółce leśnej

 Przewagę mającym

 Jest żywioł psiarkowaty

 

 Czy nie można by sprawić za pomocą Boga

 By w runie przeważały

 Jeno te szlachetne

 Na stół się nadające

 Dorodnością piękne

 Bez tej trucizny dla ludzi wielce niebezpiecznej

 

 No i się wychylił

 Ktoś z głębi gałęzi

 Rzecząc do wędrownika tymi oto słowy

 Jak byś wtedy odróżnił te świata ozdoby

 Co prawdziwkami zwane

 Trafiają na stoły

 Ludzkie

 

 Gdyby szlachetność była jedynym żywiołem

 Las stałby się tak smutny

 W swej doskonałości

 Że nie warto by było siadać za tym stołem

 Bez trudu zdobywanym

 W swojej obfitości

 

 Prawdziwek

 By cenionym był w swym poważaniu

 Nie może być pospolitym

 W nadmiarze dawanym

 

 A że przecież być musi jako w każdym lesie

 Niech więc te psiarki liche stanowią

 Dekorację jemu

 

 Królowi pośród pomniejszych

 Także pożytecznych

 

 A tłumy miernoty lichej

 Niech tłem pozostaną

 I bodaj by nigdy nie były podane

 

 Na stoły ludzkie

 

 *