Rany - 548

wiersze wybrane + HISTORIA  » RÓŻNE 2  » Rany - 548

 

Rany – 548

 

 Najbardziej bolą skaleczenia

 Nie ręką zadawane

 Sączone życzliwością kłamliwą

 W tą serdeczną ranę

 Jaką na sercu nosisz kryjąc ją przed światem

 Licząc na wyleczenie lekarstwem

 Od najbliższych dane

 

 Ale cóż

 Kiedy draśnięcie małe

 Miecza bywa ciosem

 Gdy licząc na uznanie

 Spotkasz się z etosem

 Co w herbie to zdradliwe nosi zaprzeczenie

 Racji nigdy nie przyznać

 I wdeptywać w ziemię

 

 Niby nic

 Tak przypadkiem

 Prawie mimochodem

 Poniżyć chociaż trochę

 Tym zatrutym miodem

 Jaki leją w kielichy pseudo znajomości

 Życząc za to dogłębnie

 Najgorszej nicości

 

 Uciekaj zatem poeto od takich „życzliwych”

 Nawet jeśli pochodzą od ponoć uczciwych

 Co sprawiedliwy osąd mają wydać prawo

 Ale zazdrość im wielka

 Wzrok zalewa krwawo

 

 Będą ci przyjaciółmi na przeróżnych forach

 Ale ryć będą chodniki

 Jak podziemna stwora

 Licząc

 Że wpadniesz wreszcie w dołek przez nich wydrapany

 I skrócisz sobie nogi

 Zrównując się z nimi

 

 Krocz więc ze mną pod rękę muzo mi życzliwa

 Odgradzając od „bliskich”

 Na poezji niwie

 A ja dzieła nie przerwę

 Nie zaniecham walki

 Nawet kiedy „życzliwi”

 Wezmą w dłonie pałki

 

 *