Realia - 559

wiersze wybrane + HISTORIA  » POLITYKA 2  » Realia - 559

 

Realia – 559

 

 Tysiąc raz wypowiedziane słowo to milion za mało

 Aby ideę ulotną obudować w ciało

 A nawet jak wynika z moich obserwacji

 Miliony słów mniej znaczą

 Jak i mniej są warte

 Od młota uderzenia w kuźni z narzędziami

 Od skiby wyoranej

 Pod ziarno nam danej

 A już jedna cegła w murze umieszczona

 Miliard razy cenniejsza

 Niż wielka trybuna

 

 Brud na rękach od pracy bardziej sobie cenię

 Niż kretyńskie kolekcje

 Wszelakich orderów

 Jakimi się obwieszają ikony maszczone

 Co jak strachy na wróble grają bohaterów

 

 Bo słoma i tak wyłazi już dawno młócona

 Jaką pierś wypychają by frak się naprężał

 Siłę swą prezentując

 Rycerzy cherlawych

 Co gębą jeno walczyć mogą

 Wyłącznie na słowa

 

 Wstyd mi jako poecie

 Co też walczy słowem

 Choć rymem opatrzonym i myślą zawartą

 Że muszę stawać w szranki

 Z piejącymi kury

 Co grzędy jeno ceną jako i urzędy

 Nie dostrzegając szarej

 

Tej co jaja...

 

Kury

 

 A przecież jedno jajko przez kurę zniesione

 Większy pożytek światu jako i ludzkości

 Daje niż klekotanie

 Z trybuny wysokiej

 O tym

 Że partia taka

 Albo całkiem inna

 Zapewnia coś na wierzbie

 

 Mamrocąc

 

 Ojczyzna

 

 *